Wygodna moda czyli CHERS!


Od kilku sezonów moda na spodnie i bluzy dresowe nie przemija. Nie ma już marki na rynku, która w swojej ofercie nie posiadałaby przynajmniej kilku modeli dresów. Wybierając ten szczególny rodzaj, odzieży możemy przebierać jak w ulęgałkach. Ceny też są skrajnie różne. Dres możemy kupić za grosze albo wydać na ten cel grubo ponad 10000zł, jeżeli zamierzamy szturmować salony czy tam siłownie w monogramie Gucci czy Fendi.

Jednak czy popularne logo to wszystko? Poznajcie nową polską markę CHERS, która w poszukiwaniu swojej niszy, proponuje swoją wersję wygodnej, casualowej mody.


Dziewczyny z CHERS czyli Maja i Olga rozpoczęły swoją przygodę z designem dość niedawno. Obie poszukiwały dla siebie rzeczy, które łączą w sobie wygodę, wyglądają elegancko, są uszyte z materiałów dobrej jakości i finalnie nie kosztują miliona monet. Z racji tego, że nic takiego na siebie nie mogły znaleźć, postanowiły swoje oczekiwania wobec ubrań urzeczywistnić w postaci autorskich projektów. 

Tak właśnie narodziła się rodzima marka CHERS.


Jej grupą docelową w pierwszej kolejności są młode kobiety - głównie młodzież, które podobnie jak jej pomysłodawczynie szukają wygodnych ale nietuzinkowych ubrań wysokiej jakości. To dla nich właśnie zostały stworzone bluzy, spodnie oraz komfortowe body. Do wyboru jest kilka wariantów kolorystycznych, wszystkie stonowane i klasyczne. Jest czerń, czerwień i beż. 

Skąd inspiracje na projekty?

"Inspiracje czerpniemy z mody oraz łączymy je z naszymi wizjami i marzeniami. Chciałybyśmy tworzyć coś prostego, a zarazem wyjątkowego. Naszym celem jest połączyć styl elegancki ze sportowym, myślimy ze to może być fajne rozwiązanie dla wielu osób.Tworzymy je z myślą o tym o czym same marzyłyśmy, a nigdy nie mogłyśmy ich  dostać. Dlatego uznałyśmy, że same je stworzymy. Każdy produkt jest wykonany tak aby każdy szczegół był dopracowany, każda rzecz która przeszkadzała nam w ubraniach, które dotychczas nosiłyśmy jest zaprojektowana tak aby ubrania były jak najlepsze."

Jednak CHERS nie chce ograniczać się wyłącznie do kolekcji damskich. Od jakiegoś czasu trwają intensywne prace nad projektem bluzy dla panów, która już niedługo pojawi się w sprzedaży. Póki co wszystkie produkty możecie kupić wyłącznie w sklepie internetowym bądź na pośrednictwem mediów społecznościowych. Dziewczyny są aktywne zarówno na Facebooku jak i Instagramie.


Ja CHERS znalazłam właśnie na Instagramie podczas jednej z ich kampanii promocyjnych gdzie urzekła mnie bluza o nazwie BUF z charakterystycznymi pęknięciami na łokciach. 

Pomimo tego, że nie do końca nie mieszczę w grupie docelowej marki, uważam, że nawet osoby w moim wieku będą w pełni zadowolone z ich oferty. Spodnie SZELI idealnie wpasowują się w nowy wymiar dresowego "dress code'u", który coraz częściej wdziera się do biur i na uroczyste wyjścia. W połączeniu ze szpilkami i marynarką - bawełniane spodnie dresowe nie kojarzą się już jednoznacznie czyli kanapą, kubkiem gorącej czekolady i netflixowym serialem.

ADA's the biggest ARGUMENT!



Statistically, more than one hundred handbags are bought by every single woman in her life. Big, medium, small, shoppers, totes, clutches, black, brown, or red - all of us know well how hard it is to find the most suitable and perfect bag of our lifetime.

Why?

It is simply because it does not exist at all. It is unlike to have the same one for work and evening, for smart and sports clothing, for the summer and the winter.  

JUST IMPOSSIBLE!


We need at least five different bags for a season, to be a quite happy woman. We possess our whole life in one handbag and take it almost everywhere with us. What kind of bag we choose, shows what kind of person we are. For some it is just a thing to keep the stuff, but some women use them to show their personality or material status.


Is it possible that bag can be more expensive than a fancy car? Of course. Every fashion victim perfectly knows names like: Birkin, 2.55, Neverfull, J’adior, Dahlia, Marmant Metalasse or Nile. To be an Instagram queen you just need to spend from $5000 to $50000. That is the price to become a part of a better world. Some of you buy fakes. I am asking why? Using replicas to pretend someone else? That is very cheap.
If you have no money - be creative not imitative!

On the other hand, don’t you think that all those pictures on Instagram with Chanel black BOY and Gucci belt pretend to be quite boring???


Even having a lot of money customers have started to look at the market  differently. Trends like: being unique, eco-friendly, cruelty-free, vegan or zero waste are more and more popular across all nations. Consumers say clearly that they do not need so many things as fashion companies try to sell them. A horrible expensive bag or bag number 101 cannot make our life better and do not give us personality. We have to start think widely not only selfishly.   
According to all new needs of modern type of female client wants, ARGUMENT enters  the game. A small company from the middle of Europe with polish origins. Ada as a CEO of that project has her own aim:

“to turn leather waste into fashionable bags for classy aware women”



The Argument uses for its production only leather that comes from big tanneries, upholstery plants and furniture factories where it was treated as an useless waste and just thrown out to refuse bin. Ada gives it a second life. She personally designs beautiful handbags using this specific source of material. At this moment the brand called ARGUMENT (in Polish means a hard proof) has five different models: Ellie, Molly (my favourite one), Cinderella, Sati and Tote Max Size. All of them are handmade with the greatest care and attention to any detail.



Made in Poland



The Argument is one and the only company in Poland that uses leather waste in its manufacture. The idea about that kind of company was born in Ada’s head in 2016. It was very difficult to start because buying leather that was left from the production of car seats or furniture was a mission impossible in Poland. Nobody knows what “circular economy” is.      
„It took me some time to convince companies’ owners to sell leather scraps to other company” - says Ada. “A second problem appeared when I started to design a first bag. It was quite difficult to sew a bag in a high quality from all that waste. Every scrap has different size, shape and thickness.

 After more than two years of hard work on overcoming all difficulties, the ARGUMENT was ready to sell its goods. She started last year in September.


Ada is really proud of her company and can talk about her mission all over the time. “I have been selling my bags for more than 9 months, and I am very satisfied. All my female clients perfectly understand the philosophy I bring. We are the women who want to look perfect, possess high quality accessories but also have many respect to the natural environment. According to the fact that my bags have limited production, every model gives them possibility to have an unique bag.

Day by day we sell more and more, and not only in Poland. We have recently started shipping  to all EU countries.



You may say that Ada`s bags are not free of cruelty that killing animals for leather brings as well as they are not vegan at all. But the source of material they are made of makes them far more ethical than the conventional ones.
For me those bags have only cons on their side: quality, design, functionality, and the price. All models cost about $100 or little above.

Rozwód to nie koniec ŚWIATA!



Rozwód. Dotyka każdego roku 60% zawieranych ogółem małżeństw. Przyczyn tego stanu rzeczy jest naprawdę wiele. Zresztą też bardzo dużo o nich już napisano. Także o negatywnych skutkach rozwodu dla społeczeństwa. Tym razem jednak poruszamy temat rozwodu od innej strony. Dla sporej liczby osób które nie widzą możliwości dalszego funkcjonowania w formalnym związku niespełniającym ich nadziei w nim pokładanych droga do uzyskania rozwodu wydaje się być istną drogą przez mękę. Począwszy od pierwszego kroku jakim jest wyjście do adwokata i przedstawienie sprawy. Później, w powszechnej opinii jest już tylko gorzej. Sąd autentycznie przeraża. O tym, czy jest się czego bać opowie Maciej Surowiec, adwokat specjalizujący się m.in w prawie rodzinnym.

Współtwórca projektu #rozwódtoniekoniecświata.

Panie Mecenasie, rozwód. Dla wielu ludzi rozwód to prawdziwy koniec świata. Małżonkowie wstępujący w związek małżeński z reguły utożsamiają swojego wybranka/wybrankę jako tego jedynego, wymarzonego z którym chcą przeżyć życie.

Ma Pani rację. Faktycznie, w przeważającej większości przypadków osoby zgłaszające się do Kancelarii są głęboko rozżalone i zawiedzione obrotem spraw w ich życiu. Czasem nie do końca też wierzą, że to spotkało właśnie je. W tym zatem względzie pierwszego kroku na drodze do uzyskania rozwodu należy upatrywać nie w faktycznym przyjściu do adwokata, a raczej w podjęciu decyzji o rozwodzie i skorzystaniu z profesjonalnej pomocy. To nie jest takie proste mówić obcej osobie o swoim życiu, o intymnych jego aspektach, często o takich, o których nie wiedział nikt z najbliższej nawet rodziny. Także świadomość, że oto rozpoczął się koniec pewnego etapu w życiu który znaliśmy i do którego przywykliśmy, nie pomaga. I to widać po Klientach. Podczas pierwszych rozmów bardzo często czuć wielką tremę.  Tym bardziej jest to ważne, by osoba przychodząca do Kancelarii darzyła wybranego przez siebie adwokata pełnym zaufaniem. Tak co do jego wiedzy i doświadczenia zawodowego, ale i co do tego, że zrozumie i zachowa w tajemnicy to co usłyszał. Przy tej okazji należy wyjaśnić, że adwokat ma bezwzględny obowiązek zachowania w tajemnicy wszystkiego o czym dowiedział się od Klienta. Co równie ważne, adwokat zobowiązany jest do podejmowania działań wyłącznie na korzyść swojego Klienta!

No dobrze. Mamy zgodę co do tego, że rozwód nie jest łatwą sprawą. Skąd zatem ta przewrotna nazwa projektu?

Przede wszystkim należy uzmysłowić sobie, że pomimo pierwszych trudności, albo raczej wyobrażeniu o nich, rozwiązanie małżeństwa nie oznacza końca świata. Można nadal funkcjonować w społeczeństwie. Pracować tam gdzie się pracowało, chodzić do kina, teatru, do restauracji i na basen. Można spotykać się ze znajomymi. Można też, choć z tym akurat różnie bywa, w miarę normalnie funkcjonować z byłym małżonkiem. Szczególnie ta ostatnia możliwość jest ważna jeżeli z małżeństwa pochodzą dzieci. Wtedy pozostawanie z drugim z rodziców w dobrej relacji jest szczególnie ważne by nie prowadzić do sytuacji, w której ucierpieć mogłoby dobro dziecka rozumiane jako możliwość kontaktowania się z obojgiem rodziców. #rozwódtoniekoniecświata oznacza też, że nie ma sytuacji bez wyjścia w czasie drogi do rozwiązania małżeństwa. Kwestie które dzielą małżonków, takie jak: wysokość alimentów, wina w rozkładzie pożycia, władza rodzicielska i piecza nad małoletnimi dziećmi, podział wspólnego lokalu do używania czy podział majątku naprawdę da się rozwiązać.

Tylko że często te kwestie są rozwiązywalne  wyłącznie w procesie i to trwającym kilka lat. Nie bez przyczyny w powszechnej opinii to gehenna.

Tak przebiega proces. Jeżeli sąd ma do przesłuchania wielu świadków, jeżeli w toku procesu wydawane są postanowienia (jak choćby w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia kontaktów z dziećmi czy zapłaty alimentów) które są zaskarżane przez stronę niezadowoloną z rozstrzygnięcia, jeżeli wydawane są przez biegłych opinie które później są podważane przez strony… To wszystko trwa. Warto zatem zastanowić się, czy nie lepiej schować urazy i dumę do kieszeni i dokonać z szanownym/ szanowną koniecznych ustaleń zanim pójdzie się do sądu i zacznie przechodzić, jak Pani to określiła „gehennę”. Jeżeli pomimo wszelkich prób polubownego rozwiązania małżeństwa małżonkowie nie będą w stanie się porozumieć, wtedy prawdopodobnie czeka je długi i mało przyjemny dla nich proces. Jeszcze dłuższy jeżeli dodatkowo wziąć pod uwagę, że od niekorzystnego rozstrzygnięcia sądu każdej ze stron służy apelacja. To dodatkowo wydłuża postępowanie.

I można iść przez rozwód samemu, bez pomocy adwokata?

Oczywiście. Kodeks postępowania cywilnego nie wprowadza wymogu by w sprawie o rozwód korzystać z usług adwokata. Jeżeli ktoś czuje się na siłach by samodzielnie sporządzić pozew, wnieść replikę na prawdopodobną odpowiedź na pozew pozwanego, by samodzielnie przesłuchiwać świadków w odpowiedni sposób, by zaskarżać ewentualne niekorzystne dla siebie postanowienia sądu, sporządzać pisma procesowe podważające twierdzenia strony przeciwnej i finalnie, by sporządzić samemu apelację – czemu nie. W sumie, to może kilkadziesiąt przepisów w kilku aktach prawnych. Jest też wszechpomocne google...

Sarkazm, wyczuwam sarkazm…

Wie Pani, mentalność ludzi w Polsce jest taka, że wszystko można samemu. Wszystko jest proste, zajmuje mało czasu. I finalnie, że adwokat jest absurdalnie wręcz drogi jak na to co oferuje. Takie pokutuje przeświadczenie. Tylko że doświadczenie zawodowe pokazuje, że wcale to wszystko nie jest takie proste. Że wiedza czerpana z google jest niepełna i niedokładna. I częstokroć  przystąpienie adwokata do sprawy rozpoczętej w nie do końca optymalny sposób jest już spóźnione, co przełożyć się może na mniejsze szanse na najlepsze jej zakończenie.

Nie uważa Pan, że taki odbiór adwokatów nie wziął się znikąd? Sama widziałam na licznych grupach tematycznych na facebook`u relacje ludzi którzy zostali, żeby określić to możliwie najdelikatniej, potraktowani mało profesjonalnie przez osoby o których Pan mówił, że powinno się im ufać. I jeszcze zażądali za swoje usługi olbrzymich pieniędzy.

Być może są takie relacje ludzi. Ja osobiście nie spotkałem się z tego rodzaju Klientami, którzy przychodzili do mnie rozgoryczeni tym, że adwokat potraktował ich w taki sposób. Wszyscy moi przyjaciele adwokaci to osoby na wskroś rzetelne i uczciwe w relacji z Klientem, przykładające się przy tym do pracy.  Pozwoli Pani, że nie będę się wypowiadał co do ogółu przedstawicieli zawodu. W pracy Kancelarii kierujemy się zawsze troską o rzetelność w relacji z Klientem tak w sferze merytorycznej, jak i finansowej. Zresztą zachęcam do lektury strony rozwodtoniekoniecswiata.pl. Być może wiedza tam zawarta będzie na tyle użyteczna, że korzystanie z pomocy adwokata w sprawie rozwodowej stanie się zbyteczne.

Mój odbiór tego co Pan mówi bardzo wyraźnie kontestuje z relacjami naprawdę wielu ludzi którzy przeszli przez rozwód. Na samo wspomnienie cierpnie im skóra na grzbiecie. A z Pana wypowiedzi wynika, że to nic takiego.

Nie, takie określenie nie padło, że rozwód to nic takiego. W życiu każdego człowieka rozwód to jedno z najbardziej doniosłych przeżyć i ono zostaje w pamięci na całe lata. Często do końca życia. Tym niemniej, jak już wspomniałem, nie ma sytuacji bez wyjścia czy nie do przeżycia. Także rozwód nie jest sytuacją bez wyjścia. Przy czym cała doniosłość rozwodu bierze się nie tylko ze złożoności reguł postępowania przed sądem, ale i z emocji kierujących stronami procesu. Bez nich często sprawa mogłaby trwać krócej. I po to też, między innymi, jest adwokat żeby doradził jako osoba stojąca poza sporem i emocjami najbardziej optymalny sposób na przeżycie procesu. Posiadane doświadczenie pozwala na takie ujmowanie procesu, jakie jest przedstawiane podczas rozmowy. Dla klientów sprawa o rozwód jest często pierwszą sprawą wymagającą kontaktu z sądem. Taki ktoś nie wie nawet gdzie usiąść na sali. Do kogo się zwracać, w jaki sposób. Optyka zmienia się z nabytym doświadczeniem. Mogę więc w oparciu o nabyte doświadczenie zasadnie twierdzić, że #rozwódtoniekoniecświata i jest to do przeżycia.

W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za rozmowę i życzyć powodzenia.



Copyright © Fancy Life Lover